Cześć. Chciałabym się zwrócić do poprzedniego postu, gdzie napisałam, że trzeba walczyć o przyjaźń. Długo się zastanawiałam nad tym i zmieniłam zdanie. Jeśli to ma być ta prawdziwa przyjaźń, ta druga osoba musi cię akceptować taką jaką jesteś. Oczywiście jeśli się pokłócicie raz na ruski rok, a czujesz się przy niej swobodnie, można zawalczyć o zgodę. To tyle o poprzedni poście teraz bym chciała coś powiedzieć o oszukanej przyjaźni. Czasem zdarza się, że jakaś osoba cię nie lubi, albo chce się do ciebie zbliżyć wbrew własnej woli albo myśli, że to ty jesteś tą właściwą osobą. Często osoby, których nie lubimy, a oni nas, chcą się jakoś do nas zbliżyć. Po pewnym czasie spędzamy z nim całe przerwy, ale ona tylko czeka, aż upłynie miesiąc, trzy miesiące czy rok. Po określonym czasie ona nas zdradzi lub zniknie,a ślad w naszym sercu zawsze zostanie, co skutkuje nieprzyjemnym samopoczucie itp. Teraz o tym drugim przypadku. Pewnie macie wiele koleżanek, kolegów, czyi rozmawiacie z nimi, śmiejecie się, spotykacie, ale nie powierzacie mu sekretów-tajemnic. Czasem taka osoba zostaje zmuszona do przyjaźnienia się z tobą przez twojego wroga, no i tak samo się kończy. Twoja "przyjaciółka" wreszcie dostaje rozkaz od twojego wroga i łamie ci serce na zawsze. Najłagodniejsza jest sprawa z nietrafioną przyjaźnią. Czyli po pewnym czasie, oby dwie sądzicie, że zostaniecie najlepszymi koleżankami, bo w kwestii przyjaciółek nie czujecie się komfortowo. To tyle na dzisiaj. Pamiętajcie nie dawajcie się manipulować aby skrzywdzić, a inni uważajcie na osoby podłe. Chciałabym jeszcze wam podziękować za rady, że coraz więcej was jest. Dziękuje wam za to serdecznie i do zobaczenia w następnym poście.